Dziś jest r. Imieniny obchodzą

Gostyń. Ekstremalna Droga Krzyżowa

GOSTYŃ / 23.03.2015

droga krzyzowa

Ponad 200 osób uczestniczyło w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej, która wiodła z Gostynia do Osiecznej. Pątnicy wyruszyli w trasę późnym piątkowym wieczorem. Idąc nocą w milczeniu, zmagali się z własnymi słabościami, zadając pytania sobie i Bogu. - Pielgrzymi po dotarciu do celu byli zmęczeni, ale też uśmiechnięci i z całą pewnością silniejsi duchowo - mówi ks. Paweł Bogdanowicz, organizator EDK w Gostyniu.

Nocne Misterium rozpoczęła wspólna msza w Bazylice Świętogórskiej, po której pątnicy wyruszyli na szlak, by w ciszy i skupieniu przeżywać Mękę Pańską. Zanim jednak wyruszyli w ponad 40-kilometrową trasę, każdy uczestnik Ekstremalnej Drogi Krzyżowej otrzymał mapę z trasą wędrówki. - Wszyscy szczęśliwie dotarli do celu, czyli do kościoła w Osiecznej. Pierwsze grupy dziesięcioosobowe dotarły około 5:00 nad ranem, ostatnia grupa około 7:00 - mówi ks. Paweł Bogdanowicz. - Nie obyło się bez otarć, czy naderwanych ścięgien. Ale z tego co widziałem, wszyscy z uśmiechami na twarzy - dodaje.

Łącznie w drodze krzyżowej udział wzięło ponad 200 osób – mężczyźni, kobiety i młodzież. - Ilość osób, jaka zapisała się na pierwszą w regionie gostyńskim EDK, jest naprawdę imponująca. W zeszłym roku organizowałem Męską Rowerową Drogę Krzyżową i wzięło w niej udział 33 mężczyzn. Kiedy zapadła decyzja o organizacji EDK, pomyślałem, że może maksymalnie około 100 chętnych weźmie udział w takiej wędrówce - przyznaje ks. Paweł Bogdanowicz. - Przez całą drogę panowała atmosfera modlitwy, było to na pewno zmaganie się z własnymi kryzysami - kontynuuje. - Każdy miał swój krzyż – mniejszy, większy - po to, żeby utożsamić się z własnymi trudnościami, poczuć to, czego doświadczył Jezus. Z tym krzyżem w ręku i intencją w sercu wszyscy dali radę... - dodaje.

Każdy z uczestników, który wyruszył w Ekstremalną Drogę Krzyżową, miał swoją intencję i cel. Niektórzy podzielili się swoimi przemyśleniami tuż przed wyjściem w trasę. - Ta pielgrzymka to na pewno chęć przeżycia i bycia bliżej Jezusa Chrystusa, zbliżenia się do niego i refleksja nad swoim życiem. Jest to też walka z samym sobą. Idąc, chcemy poczuć choć namiastkę tego, co czuł Jezus Chrystus podczas drogi krzyżowej - opowiada Arkadiusz z Piasków, który w trasę wyruszył z 15-letnim synem Wiktorem. - Im bliżej było piątku, tym większa była refleksja, czy damy radę, ale myślę, że tak - dodaje.

- Podczas wędrówki będę mógł się zastanowić nad swoim życiem, postępowaniem, będzie to zapewne moment wyciszenia, czas refleksji. Idę też z pewnymi intencjami osób, które w drodze krzyżowej nie mogły uczestniczyć - mówi Robert z Piasków. - Dla mnie to będzie forma pokuty i podziękowania za zdrowie. Jeszcze niedawno byłam bardzo chora... Nie wiem czy to jest cud, ale całkowicie wyzdrowiałam i idę z podziękowaniem - mówi Grażyna z Opalenicy. - Idę w intencji lepszego jutra i poprawy relacji w rodzinie - dodaje stojąca obok Dominika, mieszkanka Gostynia.

MiS, gostyn24.pl

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Kontakt

Jeśli chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami, napisz.

Polubili nas

Polecamy

Monday the 15th. . Hostgator coupon - All rights reserved.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce Czytaj więcej....

Akceptuj pliki Cookies na tej stronie.

EU Cookie Directive Module Information